Możliwe, że nie otrzymujesz tylu informacji od swoich odwiedzających i prenumeratorów ile byś chciał. Kiedy ludzie piszą miłe rzeczy, czujesz się znacznie lepiej, ale niczego szczególnego z tych listów się nie dowiesz. Ludzie nastawieni krytycznie najczęściej kończą prenumeratę albo porzucają stronę na dobre. Jeżeli jasno określiłeś wąską niszę, zdobycie odpowiednich opinii jest jeszcze trudniejsze, bo duża część z tego, co dostaniesz będzie niezwiązana z tematem. Poniżej podałem kilka pomysłów, które pozwolą uzyskać dodatkowe opinie oraz odpowiednio je wykorzystać.
o autorach
Bob McElwain Bob przez 32 lata uczył matemematyki i informatyki w szkołach średnich i na uniwersytetach w Kalifornii. Po przejściu na emeryturę kolejne lata spędził świadcząc usługi doradcze w zakresie projektowania i promocji stron WWW. Obecnie poświęcił się swojej długoletniej pasji - pisarstwu.
Łącznie napisał dla nas 18 artykułów.tych samych autorów
- Gotowy do przeprowadzki? [BM]
- Czy mini-strony są dobrym rozwiązaniem? [BM]
- Zdobądź więcej klientów bez poszerzania niszy [BM]
- Jak wygrać w loterii słów kluczowych [BM]
- Odsłony i reklama [BM]
zobacz również
Ankiety to dobra zabawa
Kluczem do sukcesu głosowania jest podanie pytania, na które każdy ma swoje zdanie, którym zechce się podzielić. Zapomniałem o tym organizując ankietę na mojej stronie. Spytałem ludzi o ich opinię na temat wykorzystywania HTML w email'ach biznesowych. Odpowiedziało bardzo mało ludzi i widać, że niewiele osób to interesuje.
Wciąż jednak te ograniczone wyniki mówią mi coś o odwiedzających. Dowiedziałem się, jak niewiele osób interesuje ta kwestia. Może się to wydawać trywialne, ale tak nie jest. Nie będę mówić więcej na ten temat, ponieważ chcę tworzyć zawartość interesującą i pożądaną przez użytkowników.
Jeżeli jesteś tym zainteresowany, zobacz listę ankiet. Skrypt, którego używam jest darmowy. I chociaż obsługa skryptów jest dla mnie trudna, ten był wyjątkowo łatwy w instalacji.
Ankiety mogą dać świetne rezultaty
Jedyne ankiety, którymi zajmowałem się w sieci, były rozprowadzane poprzez "STAT News". Trudno jest uzyskać znaczącą liczbę odpowiedzi posługując się taką formą kwestionariusza. Po pierwsze, wszyscy jesteśmy zajęci, a wymyślanie odpowiedzi na pytania trochę trwa. Dodatkowo ankietowany musi odpowiedzieć przez email. Wielu nie chce tak zrobić bojąc się nadużycia ich adresu.
Jednym ze sposobów otrzymania anonimowych informacji jest umieszczenie ankiety na własnej stronie. Dzięki serwisowi SurveyMonkey.com jest to łatwe. Nie sprawdzałem tego serwisu, ale zrobię to. Ponownie, im bardziej interesujący temat, tym więcej ludzi odpowie. Bardziej wartościowe będą też odpowiedzi.
O tych, którzy odpowiadają
Szczera ankieta poszukuje przypadkowych danych, małego wycinku całości. Trudno to osiągnąć. Niewielu się udaje. Umieszczając ankietę w twoim ezine'ie czy na stronie, nie otrzymasz przypadkowych danych. Dlaczego?
Ci, którzy odpowiedzą, mogą być typami agresywnymi, niekoniecznie reprezentatywnymi dla całości. Mogłeś też tak sformułować pytanie, że zniechęciło do odpowiadania konkretną grupę ludzi. Układanie pytań w taki sposób, że większość lub wszyscy zrozumieją je tak jak ty, jest prawdziwym wyzwaniem.
Wykorzystywanie wyników
Jeżeli otrzymasz wystarczającą ilość odpowiedzi, wyniki można potraktować poważnie. Zwykle tak jednak nie bywa. Zazwyczaj odzew jest niewielki, niewystarczający aby być reprezentatywny dla ogółu.
Mogę zaryzykować twierdzenie, że odpowiedź od jednego użytkownika przedstawia zdanie dziewięciu innych. Nie posunę się jednak dalej. Tak więc mając powiedzmy 4000 prenumeratorów i 100 odpowiedzi na ankietę, możesz wyciągnąć rozsądne wnioski na temat 1000 prenumeratorów, ale praktycznie niczego o pozostałych 3000.
Jeżeli będziesz wymagał podania adresu email, stracisz tych, którzy nie będą chcieli go podać. Odpowiedzą jedynie ci, którzy zechcą go podać, lub podadzą fałszywy. Tak czy inaczej, jakakolwiek przypadkowość zanika. Wyniki nie będą miały znaczenia.
Oferowanie czegoś za darmo prawie zawsze zemści się na tobie. Niektórzy wezmą udział jedynie aby to otrzymać. Inni zechcą nawet zmienić rezultaty, dla zabawy. Im większa jest wartość nagrody tym gorsze będą wyniki ankiety.
Inne sposoby zbierania informacji
Fora, tablice informacyjne, chaty są wspaniałe. Nie działają jednak poprawnie bez odpowiedniego ruchu. W sieci image jest wszystkim, przynajmniej na początku. Nic nie może bardziej zniszczyć image'u jak 'martwe' forum, w którym ostatnia wiadomość pochodzi sprzed miesiąca. (I nie myśl, że możesz tu oszukiwać. To nigdy się nie udaje.)
Potrzeba też czasu, aby przeanalizować informacje. Głupim posunięciem jest pozostawienie spraw bez nadzoru moderatora. Jednym rozwiązaniem jest znalezienie ochotnika, kogoś zainteresowanego tematem, kto zyska na tym stanowisku. Łatwo jest wtedy wpaść od czasu do czasu i dodać komentarz od siebie.
Niczego nie przeocz
Wszystko co możesz zrobić, aby zdobyć informacje od czytelników i odwiedzających jest warte zachodu. Nawet małe rzeczy mogą być istotne. Zwróciłem raz uwagę na Atomz.com. Ta wyszukiwarka dla stron WWW oferuje świetne funkcje. Analizując poszukiwane zwroty możesz dowiedzieć się bardzo wiele o poszukujących. Często możesz oddzielić początkujących od zaawansowanych, patrząc jakich terminów szukają. Znów jednak wnioski są ograniczone, ponieważ dostajesz informacje jedynie od korzystających z wyszukiwarki, nie przypadkowej grupy ludzi.
Email króluje
Email jest według mnie najbardziej efektywnym narzędziem zbierania danych demograficznych. Na mojej stronie i w rozsyłanym czasopiśmie zachęcam do przysyłania komentarzy i pytań. Wręcz błagam o nie. Odpowiadając mam możliwość wyciągania dalszych informacji. Co ważniejsze, pozwala mi to zademonstrować profesjonalizm i nawiązać kontakt, który później może stać się istotny. Z każdą wiadomością zyskuję lepszy przegląd czytelników i odwiedzających moją stronę.
Nawet frywolne pytania otrzymują odpowiedź. Poważne pytania otrzymują możliwie najbardziej kompletne odpowiedzi. Ścieżka dolarów do mojej kieszeni zaczyna się od internauty, który zaprenumeruje "STAT News". Kiedy stwierdzi, że znam się na kilku rzeczach, i dojdzie do wniosku, że może mi zaufać, być może zechce zadać pytanie. Dobra odpowiedź najczęściej wiąże osobę z serwisem, może również pytającego przekształcić w klienta. Ścieżki do zysków z twojej strony mogą być nieco inne. Odnajdź je i każdy krok usprawnij w najlepszy z możliwych sposobów.
Wykorzystywanie informacji
To jest trudne do zrobienia. Kiedy zdecydujesz, że twoi czytelnicy nie wiedzą nic o sieci, ich stabilny przepływ zacznie wskazywać autorytatywnie gdzie popełniasz błąd.
Sprowadza się to do przeczuć i estymacji. Spróbuj jednak odpowiedzieć na pytanie, jaka jest średnia wieku twoich odwiedzających. Trochę o ich statusie ekonomicznym, itd. Jak już wspomniałem, przyjmij jedną informację jako reprezentatywną dla dziewięciu innych osób.
Spróbuj także odpowiedzieć na pytania związane z twoim biznesem. Gdzie przebywają w sieci odwiedzający twoją stronę? Ilu z nich to nowicjusze? Czy mają własne strony? Czy chcą mieć lepsze? Twoje pytania będą inne niż moje, ale postaraj się określić je jasno. Potem poszukaj najlepszych możliwych odpowiedzi.
Twój cel
Poza tym wszystkim zdefiniowałeś już swoją niszę i docelowy rynek. Zignoruj wszelkie napływające informacje, które ich nie dotyczą. Odpowiadaj na email'e oczywiście, ale nie traktuj ich jako poglądy twoich czytelników. Celem jest dalsza kontynuacja zawężania celu. Tak więc szukasz informacji, które ci w tym pomogą. Pokrótce, szukasz lepszej definicji idealnego klienta.
Dolna granica
Pisz swój ezine i stronę WWW w sposób jak najlepiej wycelowany w model typowego internauty odwiedzającego twoją stronę. Pisz na potrzeby idealnego klienta. Z czasem ci, którzy nie mieszczą się w tej definicji zrezygnują z prenumeraty i przestaną odwiedzać twoją stronę. Stworzysz sobie widownię, która w dużej mierze jest zainteresowana twoją niszą i celem.