Ta strona wygląda tak kiepsko, ponieważ korzystasz z przeglądarki nie obsługującej ogólnie przyjętych standardów internetowych. Aby zobaczyą ją w pełnej krasie, zaktualizuj ją do wersji zgodnej z tymi standardami. Trwa to krótko i nie kosztuje nic.

Stwórz własną demografię

Strona 1 2
Bob McElwain | opublikowany: 2001-06-04 | średnia ocena: 2.87/5

Jeżeli będziesz wymagał podania adresu email, stracisz tych, którzy nie będą chcieli go podać. Odpowiedzą jedynie ci, którzy zechcą go podać, lub podadzą fałszywy. Tak czy inaczej, jakakolwiek przypadkowość zanika. Wyniki nie będą miały znaczenia.

Oferowanie czegoś za darmo prawie zawsze zemści się na tobie. Niektórzy wezmą udział jedynie aby to otrzymać. Inni zechcą nawet zmienić rezultaty, dla zabawy. Im większa jest wartość nagrody tym gorsze będą wyniki ankiety.

Inne sposoby zbierania informacji

Fora, tablice informacyjne, chaty są wspaniałe. Nie działają jednak poprawnie bez odpowiedniego ruchu. W sieci image jest wszystkim, przynajmniej na początku. Nic nie może bardziej zniszczyć image'u jak 'martwe' forum, w którym ostatnia wiadomość pochodzi sprzed miesiąca. (I nie myśl, że możesz tu oszukiwać. To nigdy się nie udaje.)

Potrzeba też czasu, aby przeanalizować informacje. Głupim posunięciem jest pozostawienie spraw bez nadzoru moderatora. Jednym rozwiązaniem jest znalezienie ochotnika, kogoś zainteresowanego tematem, kto zyska na tym stanowisku. Łatwo jest wtedy wpaść od czasu do czasu i dodać komentarz od siebie.

Niczego nie przeocz

Wszystko co możesz zrobić, aby zdobyć informacje od czytelników i odwiedzających jest warte zachodu. Nawet małe rzeczy mogą być istotne. Zwróciłem raz uwagę na Atomz.com. Ta wyszukiwarka dla stron WWW oferuje świetne funkcje. Analizując poszukiwane zwroty możesz dowiedzieć się bardzo wiele o poszukujących. Często możesz oddzielić początkujących od zaawansowanych, patrząc jakich terminów szukają. Znów jednak wnioski są ograniczone, ponieważ dostajesz informacje jedynie od korzystających z wyszukiwarki, nie przypadkowej grupy ludzi.

Email króluje

Email jest według mnie najbardziej efektywnym narzędziem zbierania danych demograficznych. Na mojej stronie i w rozsyłanym czasopiśmie zachęcam do przysyłania komentarzy i pytań. Wręcz błagam o nie. Odpowiadając mam możliwość wyciągania dalszych informacji. Co ważniejsze, pozwala mi to zademonstrować profesjonalizm i nawiązać kontakt, który później może stać się istotny. Z każdą wiadomością zyskuję lepszy przegląd czytelników i odwiedzających moją stronę.

Nawet frywolne pytania otrzymują odpowiedź. Poważne pytania otrzymują możliwie najbardziej kompletne odpowiedzi. Ścieżka dolarów do mojej kieszeni zaczyna się od internauty, który zaprenumeruje "STAT News". Kiedy stwierdzi, że znam się na kilku rzeczach, i dojdzie do wniosku, że może mi zaufać, być może zechce zadać pytanie. Dobra odpowiedź najczęściej wiąże osobę z serwisem, może również pytającego przekształcić w klienta. Ścieżki do zysków z twojej strony mogą być nieco inne. Odnajdź je i każdy krok usprawnij w najlepszy z możliwych sposobów.

Wykorzystywanie informacji

To jest trudne do zrobienia. Kiedy zdecydujesz, że twoi czytelnicy nie wiedzą nic o sieci, ich stabilny przepływ zacznie wskazywać autorytatywnie gdzie popełniasz błąd.

Sprowadza się to do przeczuć i estymacji. Spróbuj jednak odpowiedzieć na pytanie, jaka jest średnia wieku twoich odwiedzających. Trochę o ich statusie ekonomicznym, itd. Jak już wspomniałem, przyjmij jedną informację jako reprezentatywną dla dziewięciu innych osób.

Spróbuj także odpowiedzieć na pytania związane z twoim biznesem. Gdzie przebywają w sieci odwiedzający twoją stronę? Ilu z nich to nowicjusze? Czy mają własne strony? Czy chcą mieć lepsze? Twoje pytania będą inne niż moje, ale postaraj się określić je jasno. Potem poszukaj najlepszych możliwych odpowiedzi.

Twój cel

Poza tym wszystkim zdefiniowałeś już swoją niszę i docelowy rynek. Zignoruj wszelkie napływające informacje, które ich nie dotyczą. Odpowiadaj na email'e oczywiście, ale nie traktuj ich jako poglądy twoich czytelników. Celem jest dalsza kontynuacja zawężania celu. Tak więc szukasz informacji, które ci w tym pomogą. Pokrótce, szukasz lepszej definicji idealnego klienta.

Dolna granica

Pisz swój ezine i stronę WWW w sposób jak najlepiej wycelowany w model typowego internauty odwiedzającego twoją stronę. Pisz na potrzeby idealnego klienta. Z czasem ci, którzy nie mieszczą się w tej definicji zrezygnują z prenumeraty i przestaną odwiedzać twoją stronę. Stworzysz sobie widownię, która w dużej mierze jest zainteresowana twoją niszą i celem.

oceń artykuł: Kiepski 1 2 3 4 5 Doskonały
Strona 1 2  
projekt i multimedia
programowanie
marketing
strategie prowadzenia
infrastruktura
praca