Ta strona wygląda tak kiepsko, ponieważ korzystasz z przeglądarki nie obsługującej ogólnie przyjętych standardów internetowych. Aby zobaczyą ją w pełnej krasie, zaktualizuj ją do wersji zgodnej z tymi standardami. Trwa to krótko i nie kosztuje nic.

Krytyka na wagę złota

Bob McElwain | opublikowany: 2001-04-03 | średnia ocena: brak ocen (wymagane minimum 5)

Przyjmijmy, że dostałeś poniższą wiadomość od czytelnika twojego ezine'a. Jak z nią postąpisz?

wydrukuj artykuł wyślij artykuł skomentuj i oceń artykuł wyślij komentarz
o autorach
Bob  McElwain Bob McElwain

Bob przez 32 lata uczył matemematyki i informatyki w szkołach średnich i na uniwersytetach w Kalifornii. Po przejściu na emeryturę kolejne lata spędził świadcząc usługi doradcze w zakresie projektowania i promocji stron WWW. Obecnie poświęcił się swojej długoletniej pasji - pisarstwu.

Łącznie napisał dla nas 18 artykułów.

tych samych autorów
zobacz również

> ... Nie mam pojencia o czym mówisz. Nie wyjaśniasz
> wszystkiego jak powinieneś. Nie przeczytałem wszystkich
> stron aby to zrozumieć. Znudziło mi się i nie mogłem
> skoniczyć. [i tak dalej, kilka sugestii bez znaczenia,
> kończy się...]
>
> Robiłem już coś takiego. Przyjmij radę od kogoź, kto
> zarabia 80,000 miesiencznie.

Wyrzucisz?

Nigdy! Duży błąd. Wręcz ogromny. Przecież to czyste złoto. Niewiele trzeba aby się o tym przekonać.

Ale on kłamie!

Oczywiście. Nikt nie może zarabiać 80 tys. zł. robiąc takie błędy w pisowni. Jego kłamstwo jest jednak nieważne. Najważniejsze, że

Napisał!

Niewielu to robi. Na tyle zależało mu na sprawie, że poświęcił czas na napisanie. Ilu innych czuło się podobnie jak on a nie napisało nic? Nie ma pewności, ale dla bezpieczeństwa przyjmijmy, że było ich naprawdę sporo.

Wtedy nie możesz po prostu zignorować wiadomości od tego człowieka. Przynajmniej do czasu, kiedy rozważysz, że może on mieć rację. Jeśli tak jest, prawdopodobnie potrzebne są duże zmiany.

Przeczytaj list jeszcze raz. Tym razem zapytaj siebie...

Co on naprawdę mówi?

Może coś takiego: "Nie mogłem nadążyć za informacjami [za trudne], więc mi się znudziło [zdenerwowało] i nie mogłem skończyć [wyrzuciłem to]".

Gdzie znajdę złoto?

Jeżeli ten człowiek reprezentuje większą część twojej docelowej grupy odbiorców, chybiłeś. To już duży problem. Zbadaj artykuł, do którego odnosi się komentarz.


Powyższa lista jedynie sugeruje źródła problemów, z pewnością nie jest wyczerpująca. Celem jest sprawdzenie, czy materiał nie zawiera części, której poprawienie uczyniłoby całość możliwą do zaakceptowania przez tego, kto przysłał komentarz.

Często nie jest to możliwe. Są ludzie, którym nie będzie odpowiadać nawet twój najlepiej napisany tekst. Jednakże jeśli znajdziesz cokolwiek, co można zmienić w artykule, każda krytyka może okazać się bezcenna.

Oto sytuacja, która pojawiała się często kiedy uczyłem. Pod koniec materiału, o którym wiedziałem, że jest doskonale zaprezentowany klasie, błazen klasowy rzucił czymś w stylu "Co te wszystkie bzdury oznaczają?"

Uwierzcie, może to być znacznym szokiem. Pierwszą reakcją najczęsciej bywa chęć uderzenia dowcipnisia, która przewijała się od momentu poznania go.

Ale nie chodzi jedynie o niego. Są też inni. Kiedy się nad tym zastanawiam uderza mnie to. Połowa myśli tak samo, włączając w to wielu lepszych uczniów. Widać to po ich twarzach. Nikt poza błaznem się nie odezwał. Jak sobie z tym poradzić?

Weź głęboki oddech, zwróć się do klasy i powiedz coś w stylu: "To nie wyszło dobrze, prawda?" - wszyscy kiwają głowami. "Dobra, zapomnijcie o tym. Spróbujemy nieco inaczej jutro". Westchnięcia ulgi.

Nauczyłem się wiele od moich uczniów. Może nawet więcej niż oni ode mnie. Wiedzę tą rozszerzyłem przez pisanie. Musisz tak robić bo inaczej się nie rozwijasz. Kluczem do sukcesu jest zamiana krytyki w złoto.

W świecie e-mailowym

W świecie mediów elektronicznych nie widzisz języka ciała, pustych wyrazów twarzy, oczu wyrażających niezrozumienie. Przed sobą masz jedynie słowa, które czytasz. To znacznie utrudnia zadanie. Ale w ten czy inny sposób musisz rozgryźć tok myślenia kryjący się za tymi słowami. A im ostrzejsza krytyka tym ważniejsze jest jej zrozumienie.

Miłe słowa nie pomagają

Wszyscy uwielbiamy słuchać pochwał o nas i naszej pracy. Zawsze zachęcają do pracy. Jednakże nie pomagają one w znalezieniu lepszej drogi do osiągnięcia celu.

Inaczej jest z krytyką. Jeśli przyjrzysz się jej uważnie, odkryjesz prawdziwy skarb. Najpierw odszyfruj prawdziwą wiadomość kryjącą się za tym co otrzymałeś. Potem bądź uczciwy wobec siebie i zareaguj na wiadomość, jeśli przedstawia jakąś wartość.

Pamiętaj o podziękowaniu

Zawsze odpowiadam natychmiast na takie wiadomości. Np: Dziękuje bardzo za informację. Cieszę się, że napisałeś. Zależy mi na poznaniu opinii czytelników o tym co piszę. Jestem pewien, że będę mógł poprawić jakość mojej dalszej pracy.

Być może nie stanie się twoim przyjacielem, ale na pewno poczuje się lepiej wobec siebie, ciebie i twojej pracy.

oceń artykuł: Kiepski 1 2 3 4 5 Doskonały
 
projekt i multimedia
programowanie
marketing
strategie prowadzenia
infrastruktura
praca