Ta strona wygląda tak kiepsko, ponieważ korzystasz z przeglądarki nie obsługującej ogólnie przyjętych standardów internetowych. Aby zobaczyą ją w pełnej krasie, zaktualizuj ją do wersji zgodnej z tymi standardami. Trwa to krótko i nie kosztuje nic.

Przebijanie się z informacją

Michał Paluchowski | opublikowany: 2000-09-08 | średnia ocena: brak ocen (wymagane minimum 5)

Na stronie www.cyveillance.com znajduje się licznik, który w czasie rzeczywistym pokazuje ilość stron WWW dostępnych w sieci. Pod koniec zeszłego miesiąca liczba ta wynosiła 2,28 miliarda. Cyveillance twierdzi, że codziennie liczba ta zwiększa się o około 7,3 miliona, co oznacza, że podwoi się w przyszłym roku. To wygląda na nadmiar informacji.

wydrukuj artykuł wyślij artykuł skomentuj i oceń artykuł wyślij komentarz
o autorach
Michał  Paluchowski Michał Paluchowski

CEO, właściciel i redaktor vortalu NetHut.pl. Jego ulubionym tygodnikiem jest Wprost, a na co dzień z przyjemnością czyta Gazetę Wyborczą. Jest zakochany w muzyce i komputerach, czasem nieco ekscentryczny. Zawsze otwarty na nowe znajomości.

Łącznie napisał dla nas 45 artykułów.

tych samych autorów
zobacz również

Trzeba zadać pytanie, czym są te wszystkie strony i na ile są one użyteczne.

Informacja w Internecie mnoży się w takim tempie, że coraz trudniej jest prowadzącym witryny oferować informacje, którymi ktoś się zainteresuje. Wystarczy wybrać cel poszukiwań z dowolnej dziedziny i prawie na pewno znajdziemy o nim darmowe, w miarę dokładne informacje. To jest jednym z powodów, dlaczego w Internecie niemalże nie istnieją miejsca, gdzie trzeba płacić za informacje, podczas gdy portale i czasopisma internetowe przeżywają rozkwit.

Niemniej jednak pierwszym warunkiem sukcesu w sieci jest zaoferowanie czegoś wartościowego, czym ludzie są skłonni się zainteresować. Najlepiej oczywiście zaoferować informację.

Im bardziej ta informacja odpowiada specyficznym potrzebom internauty i im bardziej jest wartościowa, tym więcej będzie on skłonny zrobić aby ją uzyskać. Inaczej mówiąc daj Internautom czego chcą a zapłacą ci w "walucie marketingowej" poprzez wypełnianie długich kwestionariuszy. Jeszcze skuteczniejsze będzie udostępnienie informacji do ściągnięcia.

Pierwszym krokiem do przebicia się z informacją jest poznanie swojej "publiczności" i stworzenie czegoś nie do odparcia specjalnie skierowanego ku potrzebom odwiedzających. Na przykład nasza witryna jest vortalem o tematyce tworzenia stron WWW. Naszymi czytelnikami są webmasterzy, redaktorzy, projektanci. Publikujemy informacje, które są im przydatne w pracy. Udostępniamy trochę rzeczy do ściągnięcia i równie dobrze możemy do nich dodać kilka pytań.

Informacja, którą oferujemy jest obiektywna i użyteczna, żadne reklamowe bzdury. Utrzymanie informacji na tym poziomie sprawia, że zajmujemy coraz lepszą pozycję wśród stron o podobnej tematyce a nasi czytelnicy są wdzięczni za to, co od nas otrzymują.

Sieciowe dyskusje i seminaria są innym, doskonałym sposobem przekazywania informacji. Dzięki ich interaktywności i łatwości zarówno prowadzenia jak i uczestniczenia, ludzie chętnie biorą w nich udział. Im bardziej obiektywne jest seminarium tym lepsze. I znowu jeżeli jest ono skierowane do odpowiedniej grupy ludzi, zrobią oni wiele aby w nim uczestniczyć.

E-zine'y są najlepszym przykładem rozprzestrzeniania się informacji w Internecie, ale mogą być również doskonałym narzędziem marketingu. Ludzie, którzy prenumerują te pisma chcą czytać informacje, tak więc od razu są nastawieni na ich odbiór. Jeśli rozsyłane w nich informacje będą użyteczne i obiektywne, odbiorcy nadal będą je czytać. Rozsyłanie e-zine'a jest najłatwiejszą metodą stworzenia bazy danych adresów e-mail. Dzięki niemu masz mnóstwo ludzi chcących otrzymywać konkretne informacje, a jest to ważne przy obecnej walce ze spamem.

W miarę rozwoju witryny można stworzyć wokół niej całą społeczność użytkowników. Dobrym tego przykładem może być serwis Sales.com stworzony przez firmę Siebel Systems, produkującą oprogramowanie do automatyzacji. Obecnie firma ta wspólnie z kilkoma poważnymi partnerami dba o zwiększanie ilości wartościowej informacji na swojej witrynie.

Sales.com zostało otwarte jako serwis promocyjny firmy w pierwszym kwartale 1999 roku, a już w grudniu '99 Siebel Systems ogłosił, że serwis będzie się rozwijał jako osobne przedsiębiorstwo z zapewnionym kapitałem początkowym wielkości 27 milionów dolarów. I według Siebel Sales.com stało się jedną z najlepszych i najdynamiczniej rozwijających się witryn tego typu.

Nieźle jak na stronę, która była formą dotarcia firmy z wartościowymi informacjami do ludzi.

oceń artykuł: Kiepski 1 2 3 4 5 Doskonały
 
projekt i multimedia
programowanie
marketing
strategie prowadzenia
infrastruktura
praca