Ta strona wygląda tak kiepsko, ponieważ korzystasz z przeglądarki nie obsługującej ogólnie przyjętych standardów internetowych. Aby zobaczyą ją w pełnej krasie, zaktualizuj ją do wersji zgodnej z tymi standardami. Trwa to krótko i nie kosztuje nic.

Prawo autorskie

Strona 1 2
Michał Paluchowski | opublikowany: 2000-04-26 | średnia ocena: 3.39/5

Pisząc i wysyłając e-mail stajesz się automatycznie właścicielem praw autorskich do niego. Jako odbiorca e-mail'a nie nabierasz do niego praw autorskich. Pozostają one w gestii nadawcy (lub autora, jeśli nie są to te same osoby) i gdybyś zechciał opublikować jego treść lub fragmenty musisz uzyskać na to zgodę nadawcy. Jeśli więc przewidujesz publikacje listów, które otrzymujesz, np. w e-zinie najlepiej tuż obok informacji kontaktowych zamieścić informację, że kontaktując się z tobą poprzez pocztę elektroniczną nadawca automatycznie wyraża zgodę na publikację treści listu.

Jednocześnie prawo autorskie nie obejmuje kwestii poufności. Samo wysłanie wiadomości jest również zgodą na czytanie tej wiadomości przez kogokolwiek.

Wszelkie informacje, jakie zechcesz zamieścić na publicznych forach podlegają również ochronie prawa autorskiego i pozostają twoją własnością. W praktyce jednak egzekwowanie tego prawa na forach nie jest możliwe. Wyjątki mogą być ustanowione w warunkach korzystania z forum podanych przez jego administratora. Może on np. zadeklarować, że wszelkie materiały znajdujące się na forum stają się jego własnością, a ty poprzez fakt rejestracji wyrażasz na to zgodę.

Grafika

Najczęstsze przypadki łamania praw autorskich w Internecie są związane z grafiką. Powszechne jest kopiowanie zdjęć i obrazków, publikowanie ich na własnych stronach czy wysyłanie na listy dyskusyjne. Powszechne wcale nie zaczy zgodne z prawem.

Jeśli zeskanujesz fotografię z jakiegoś czasopisma i opublikujesz ją na stronie, łamiesz prawo. Jeśli tą samą fotografię poddasz działaniu filtra graficznego i taką opublikujesz, łamiesz prawo. Jeśli mocno zmodyfikujesz tą fotografię, zmieniają na przykład wygląd postaci, które się na niej znajdują, i takie zdjęcie opublikujesz, również łamiesz prawo. Nawet jeśli zdjęcie przekształcisz we fraktal i opublikujesz, złamiesz prawo, chociaż w tym przypadku udowodnienie tego faktu byłoby niezwykle trudne.

Możesz natomiast wykonać miniaturę danego obrazka i umieścić ją na swojej stronie, wraz z odnośnikiem i informacją o oryginale. Takie działanie podlega warunkom uczciwego wykorzystywania.

Z kolei jeśli osobiście zrobisz zdjęcie w miejscu publicznym dowolnej osobie, znanej lub nie, ty stajesz się właścicielem praw autorskich tego zdjęcia i możesz je wykorzystywać w dowolny sposób. Nikt poza tobą nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia, ani osoba na zdjęciu, ani jej prawnicy, menedżerowie, rodzina czy zwierzęta domowe. Możesz je również opublikować w dowolnym miejscu i dowolnej liczbie egzemplarzy.

Odnośniki

Cała idea Internetu opiera się na odnośnikach. Żadne prawo nie zabrania umieszczania na swojej stronie odnośników do innych stron i wątpliwe jest również aby przeszkadzało to ich właścicielom. Prostesty niektórych witryn przeciwko umieszczaniu odnośników do podstron zamiast strony głównej także nie mają podstaw prawnych.

Możesz więc bez obaw umieszczać u siebie odnośniki do innych stron. W granicach prawa mieści się także linkowanie bezpośrednio do obrazków poprzez znaczniki A HREF, chociaż powszechnie jest to źle widziane. Nie można natomiast korzystając ze znaczników IMG umieszczać u siebie obrazków z innych serwerów. Jest naruszenie prawa autorskiego, nawet jeśli obrazek ten pozostaje na pierwotnym serwerze.

Jak się chronić?

Jeśli stworzysz stronę WWW i opublikujesz ją w Internecie, automatycznie zezwalasz każdemu kto miałby taką ochotę przeglądać jej zawartość, wykonywać kopie tymczasowe, przechowywać w cache'u przeglądarki itp. Internauta może również ściągnąć całą stronę i przechowywać ją u siebie na dysku nie łamiąc przy tym prawa, chyba że zechce gdzieś ją opublikować lub sprzedać.

Tu przechodzimy do problemu fizycznej ochrony prac. Niestety nie ma żadnej możliwości aby zapobiec skopiowaniu przez kogoś rysunku z twojej witryny, przeglądnięcia kodu źródłowego lub skopiowania tekstu. Można co prawda za pomocą odpowiednich skryptów znacznie to utrudnić, blokując np. menu kontekstowe dostępne pod prawym przyciskiem myszy, ale i tą metodę łatwo jest obejść. Istnieje natomiast pewien sposób ochrony obrazków. Specjalne firmy mogą nanieść na twój obrazek znak wodny i później przeszukiwać sieć w poszukiwaniu grafik z tym znakiem. Wszystko za odpowiednią cenę. Więcej o tego typu usługach można dowiedzieć się ze strony www.digimarc.com.

Można też na własną rękę poszukiwać skradzionych tekstów, wpisując w wyszukiwarkach charakterystyczne dla twoich prac fragmenty. Często strony są kradzione w całości, bez zmieniania nagłówków. Można wtedy dodać do znaczników META odpowiedni, nic nie znaczący kod, np. "1245a" i później szukać go w metawyszukiwarkach.

Jeżeli już się zdaży, że twoja praca zostanie ukradziona postępuj w tej kolejności:

  1. Napisz do właściciela witryny prośbę o usunięcie twojej pracy z jego strony. Jeżeli tak się nie stanie w ciągu 24 - 72 godzin przejdź do kroku drugiego.
  2. Skontaktuj się z firmą, na której serwerze znajduje się strona. Skargi tego typu najczęściej zgłasza się pod adresy z początkiem "abuse", np. abuse@serwer.pl. W przypadku braku reakcji przejdź do kroku trzeciego.
  3. Wynajmij prawnika aby wysłał list do autora i firmy hostingowej z wyjaśnieniem twojego stanowiska i możliwych konsekwencji. Ten krok najczęściej skutkuje, jeżeli jednak tak się nie stanie przejdź do kroku czwartego.
  4. Pozwij autora i właściciela serwera.

Na zakończenie oświadczam, że nie mam wykształcenia prawniczego, nie mogę być również traktowany jako znawca w tej skomplikowanej dziedzinie. Dlatego w sprawach szczegółowych należy skontaktować się z dyplomowanym prawnikiem. Ten artykuł służyć ma jedynie jako drogowskaz w gąszczu przepisów dla osób, które chcą pozostać w zgodzie z prawem.

oceń artykuł: Kiepski 1 2 3 4 5 Doskonały
Strona 1 2  
projekt i multimedia
programowanie
marketing
strategie prowadzenia
infrastruktura
praca