Ta strona wygląda tak kiepsko, ponieważ korzystasz z przeglądarki nie obsługującej ogólnie przyjętych standardów internetowych. Aby zobaczyą ją w pełnej krasie, zaktualizuj ją do wersji zgodnej z tymi standardami. Trwa to krótko i nie kosztuje nic.

Nowe zabawki - XHTML

Strona 1 2
Michał Paluchowski | opublikowany: 2001-10-29 | średnia ocena: 3.49/5

Stary dobry HTML służył webmasterom przez lata, niejednego przyprawiając o ból głowy. Język, który z początku opracowany został jedynie dla celu opisywania informacji z czasem obrósł w rozliczne funkcje służące zmianie wyglądu stron WWW. Przeglądarki, każda na własny sposób interpretująca znaczniki, wzmogły chaos. Podobnie coraz szerzej wykorzystywane w ostatnich latach alternatywne urządzenia oferujące dostęp do Internetu, takie jak telefony komórkowe czy palmtopy.

wydrukuj artykuł wyślij artykuł skomentuj i oceń artykuł wyślij komentarz tekst na jednej stronie
o autorach
Michał  Paluchowski Michał Paluchowski

CEO, właściciel i redaktor vortalu NetHut.pl. Jego ulubionym tygodnikiem jest Wprost, a na co dzień z przyjemnością czyta Gazetę Wyborczą. Jest zakochany w muzyce i komputerach, czasem nieco ekscentryczny. Zawsze otwarty na nowe znajomości.

Łącznie napisał dla nas 45 artykułów.

tych samych autorów
zobacz również

Nadszedł czas by na polu bitwy standardów wprowadzić porządek. Latarnią pośród ciemności ma ambicje stać się XHTML - eXtensible HyperText Markup Language. Tylko co to właściwie jest? Nie ma powodów do obaw, to ciągle ten sam dobrze znany HTML, okrojony z funkcji definiujących wygląd elementów (które zastąpić ma CSS) i napisany w standardzie XML.

XML... co?

Żeby zrozumieć co wydarzyło się na drodze transformacji pomiędzy HTML a XHTML trzeba najpierw określić czym jest XML. Otóż jest to w skrócie sposób tworzenia nowych języków opisu informacji, których znaczniki zawarte są w dokumentach DTD - Document Type Definition. XML sam w sobie nie jest językiem. XHTML posiada trzy zdefiniowane DTD:


Najlepszym rozwiązaniem jest korzystać z opcji Strict, gdyż zapewnia ona maksymalną zgodność ze standardem. Ponieważ jednak wymaga pewnej wprawy w pisaniu kodu i nierzadko całkowitej zmiany dotychczas stosowanego sposobu projektowania stron WWW, wiele osób zdecyduje się zapewne na wersję Transitional porzucając restrykcje na rzecz większej swobody tworzenia.

Komu to potrzebne?

Skoro przeskok na XHTML wymaga zmiany metod działania stosowanych przez lata naturalnym jest pytanie, po co właściwie się w to pchać?

Przede wszystkim standardyzacja. Aby uprościć korzystanie z zasobów sieci coraz szerszej gamie nowoczesnych urządzeń kod stron WWW powinien być maksymalnie ujednolicony. Reguły XML, a więc i XHTML wymuszają poprawność formalną dokumentów zdejmując z przeglądarek internetowych ciężar korygowania błedów w kodzie. Sam kod stron stanie się bardziej przejrzysty, łatwiejszy w pisaniu i modyfikacjach.

Dodatkowo XHTML posiada bardzo istotną cechę - modularyzację. Oznacza to, że podstawowa wersja języka może być dowolnie rozszerzana poprzez dodanie odpowiednich modułów. Nie trzeba się przy tym martwić ich obsługą przez przeglądarki - jest ona częścią standardu.

Szczególnie obietnica bardziej przejrzystego kodu powinna być kusząca dla szerokiego grona twórców stron. Czas przejść do konkretów.

Jak się przesiąść?

Nowy dokument, podobnie jak w HTML zaczyna się od deklaracji wersji wykorzystywanego języka. Ponieważ dokumenty pisane w XHTML są zgodne ze standardem XML, zaczynamy od linijki:

<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>

Określa to wersję standardu XML, z której korzystamy (tutaj 1.0) oraz standard kodowania znaków w dokumencie - UTF-8, który naturalnie można zmienić np. na iso-8859-2. Dalej określamy odpowiednie DTD:

<!DOCTYPE html 
PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN"
"http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd">

Właściwą zawartość dokumentu jak zawsze zamykamy znacznikiem <html> dodając mu kilka opcji:

<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" xml:lang="en" lang="en">

Atrybut xmlns to XML NameSpace - dosłownie "przestrzeń nazw". Pozostałe dwa atrybuty określają język, w którym napisany jest dokument.

Reszta dokumentu wygląda zupełnie jak HTML, z drobnymi różnicami.

Następna strona: Różnice z HTML 4
Strona 1 2  
projekt i multimedia
programowanie
marketing
strategie prowadzenia
infrastruktura
praca